Dlaczego bycie (foto)modelem jest proste?

Zacznijmy od tego jak to wygląda po stronie modela ponieważ sprawa jest prosta. Wychodzisz, stajesz jakkolwiek i…emanujesz swoją zajebistością. Na prawdę tylko tyle! I teraz skąd u mnie przekonanie, że to takie proste? Zobaczmy jak to wygląda kiedy ja się ustawiam do zdjęcia:

1. Wyprostuj się
2. Wciągnij brzuch
3. Pośladków nie wciągniesz… pogódź się z tym Mariuszu
4. Zamaskuj dwie brody <– to jest dopiero wyczyn, połowa kadrów na dzień dobry odpada
5. Miseczka „A” u faceta nie wygląda dobrze… tutaj też Mariuszu niewiele zrobisz
6. A teraz kontrolując to wszystko co wyżej postaraj się wyglądać jak by Ci zupełnie nie zależało

Jasne, że rozwiązaniem jest zejście do właściwej wagi. Tylko, że ludzie dzielą się na 3 kategorie.
1. Bez względu co zjedzą i w jakiej ilości to przepalą wszystko. Nawet nie muszą mieć za wiele ruchu. Znam sporo takich osób…
2. Masz taką sylwetkę na jaką zapracujesz – nie wymaga wytłumaczenia
3. To co zjesz liczy się x3, to co ćwiczysz x0.5

Jak łatwo się domyśleć należę do trzeciej grupy. Do tego niestety lubię jeść. To jest jak z seksem. Nie każdy go lubi jednakowo. Tak ja lubię jeść dla przyjemności samego jedzenia. Zdecydowanie żyję by jeść. Muszę ten stan rzeczy zaakceptować lub… może jakieś małe odsysanko?

blog2