PKP kurwa!

Zwykły wpis

Miało być o czym innym ale w piątek Polskie Koleje Państwowe postanowiły powalczyć o palmę pierwszeństwa… udało im się na 6+.

– Bilet tu tam stąd do tamtąd (oczywiście nie jadę tam, wysiadam wcześniej ale jadąc dalej…bilet jest tańszy…Polska… nie kombinujesz, nie jedziesz hehe).
Widzę, że ta kobiecina prosta ma minę nietęgą:
– Na którą?
Nie dając się zbić z tropu tym niecodziennym pytaniem odpowiedziałem uprzejmie.
– Jak kurwa na którą? Przecież teraz będzie ostatni…
– Był, od dziś jest zmiana rozkładu.
Szybka analiza. To PKP, jak zmienili to na bank coś odjebali… oni nie zmieniają rozkładów ot tak. Na pewno nie chodzi jedynie o godzinę. Jebanym darmozjadom się nudzi to utrudnianie życia ludowi pracującemu opanowali do perfekcji. Dupę przewieźć trzeba… mogłem jechać busem no ale 30 groszy piechotą nie chodzi hłe hłe.
– Ile za bilet?
(w tle słychać skrzek jednego z paladynów armii Ojca R. – przy tych kolejkach wcale się nie dziwię… może jej się zemrzeć przed zakupem biletu hehe)
– 12 zł – odpowiedziała ze stoickim spokojem jak by ta kwota była kwotą normalną…ale kurwa nie była.
To pocisnę, to powiem co o tym myślę, ale jej w pięty pójdzie, o ty… o ty… nabrałem powietrza i:
– To ja dziękuję… i poszedłem dumać.
Okazuję się, że miała miejsce zmiana zwana wakacyjną… ale obowiązuje tylko do końca czerwca. Więc zaczyna się przed wakacjami i skończy się przed wakacjami… wakacyjna w chuj.
Zmiana jest o tyle ciekawa, że jeżeli komuś wyższa cena nie da do myślenia to go wywiezie w siną dal bo połowa połączeń jest z przesiadkami i jedzie się dwa razy dłużej. Dlaczego o tym piszę? Bo jak zawsze PKP doskonale informuje pasażerów, jak zawsze z odpowiednim wyprzedzeniem.

A na zakończenie foto:

 

kasa biletowa pkp

kasa biletowa pkp

Bo najłatwiej zapoznać się z promocjami gdy ulotka jest z drugiej strony szyby