Moje przygody z programowaniem

Grafika powyżej nie jest przypadkowa. Z perspektywy czasu sam jestem w szoku, że nigdy nie poszedłem tą drogą na całego. Drogą tworzenia oprogramowania zmieniającego świat… no ok, choć wywołującego uśmiech… ok… wyświetlającego Helo World…  O! To akurat udało mi się osiągnąć :D Głównie na tym się kończyło… Gdyby „trochę” zafałszować rzeczywistość, mógłbym powiedzieć, że mam 25 lat doświadczenia w programowaniu. Moja pierwsza (nieświadoma) styczność z tematem, to był Basic na Comodore C64 (obrazek wyżej). Robiłem proste animacje, efekty przejść, a miałem 6 lat :) Przy obecnych trendach nie jest, to niczym zaskakującym. Jednak wtedy programujący 6 latkowie byli w USA oraz filmach… też produkcji USA.

(więcej…)

Czytaj dalej

Walnij Ex

W poprzednim wpisie (tutaj) wspomniałem o projekcie, w którym biorę udział. Teraz nadeszła pora by wspomnieć więcej o samej aplikacji oraz planie minimum, optymalnym i wariancie idealnym :D

Walnij Ex
Nazwa jest mocno improwizowana i na szybko nie udało się niczego lepszego wykombinować. Jednak doskonale oddaje sens gry, a dodatkowo gdy wpadłem na ten pomysł byłem właśnie tym Ex, któremu należało walnąć. Może efekt pracy dotrze do tej konkretnej osoby i wywoła uśmiech na jej twarzy :) (więcej…)

Czytaj dalej

2/365 Przystanek

2/365
Czas płynie nieubłaganie, kolejny przystanek za nami.

Ile trwają Święta doskonale wiemy i data ich końca nie jest żadnym zaskoczeniem. Jednak nadal pozostają się ozdoby, które tworzą cały ten klima. Lampki choinkowe lubię mieć w pokoju rozwieszone cały rok. Niesamowicie mnie relaksują przywołując pozytywne wspomnienia. Gdy nadejdzie dzień, w którym należy pochować wszystko do pudełek na niemal rok, wtedy święta mają dla mnie swój prawdziwy koniec. W tym roku były wyjątkowe w dość specyficzny sposób. Stan psychiczny, w którym się znajdowałem zachęcał jedynie do świętowania własnego zgonu. Zgon na szczęście lub nieszczęście nie nadszedł. Tak jak atmosfera i emocje. Było źle i miało być jeszcze gorzej. Jednak wszystko się zmieniło nieoczekiwanie w Sylwestra. Nowy rok faktycznie przyniósł nowe możliwości. Pierwszy raz pożegnanie z Bożym Narodzeniem i jego symbolami nie wywołało smutku. Tak jak z nimi, tak żegnam się z tym co było złe, ten przystanek jest za mną. Zobaczymy co przyniesie kolejny :)

Czytaj dalej

1/365 Początek

1/365
Wszystko ma gdzieś początek i koniec.

Zdecydowałem się na projekt, w którym codziennie przez 365 dni wykonuje jedno zdjęcie i się nim z Wami dzielę by pobudzić swoją kreatywność. Zacząć ponownie dostrzegać miejsca, sytuacje, zdarzenia i osoby, które mnie otaczają. Już przed wykonaniem pierwszego zdjęcia byłem pewien co się na nim znajdzie.

Początek – studio dało mi bardzo wiele nowych możliwości, których nie miałem do tej pory i było na liście małych marzeń. Stało się początkiem nowej drogi, obecnie przyczyniło się do decyzji o projekcie.

Koniec – wpłynęło po części na koniec pewnej relacji, zakończyło pewien etap. Teraz pozostaje się dobrze wykorzystać, to co udało się osiągnąć i dalej iść przed siebie :)

Czytaj dalej

Skara Day!

W związku z tym, że tekstu i grafik będzie na prawdę sporo, można korzystać z nawigacji w tekście. Każdy przejdzie tam gdzie ma ochotę.

1. Relacja z wyjazdu

2. Czemu się na to zdecydowałem

3. Myśli przy okazji

4. Gojenie

[box style=”info”]12.06.2013[/box] W mej chorej głowie zrodził się równie chory pomysł. Skoro już będę robił sobie „krzywdę”, w postaci skaryfikacji, to czemu nie zrobić by z tego relacji? Więc o to przed Wami Skara Project i jutro na żywo relacja ze Skara Day. W tym wpisie pojawi się podsumowanie wszystkich działań, fotki, filmy i jakiś tekst okraszający. Natomiast już teraz możesz obserwować na twitterze tag: #SkaraDay  (https://twitter.com/search/realtime?q=%23SkaraDay&src=hash). Posiadanie konta na ćwierkaczu nie wymagana. (więcej…)

Czytaj dalej