2/365 Przystanek

2/365
Czas płynie nieubłaganie, kolejny przystanek za nami.

Ile trwają Święta doskonale wiemy i data ich końca nie jest żadnym zaskoczeniem. Jednak nadal pozostają się ozdoby, które tworzą cały ten klima. Lampki choinkowe lubię mieć w pokoju rozwieszone cały rok. Niesamowicie mnie relaksują przywołując pozytywne wspomnienia. Gdy nadejdzie dzień, w którym należy pochować wszystko do pudełek na niemal rok, wtedy święta mają dla mnie swój prawdziwy koniec. W tym roku były wyjątkowe w dość specyficzny sposób. Stan psychiczny, w którym się znajdowałem zachęcał jedynie do świętowania własnego zgonu. Zgon na szczęście lub nieszczęście nie nadszedł. Tak jak atmosfera i emocje. Było źle i miało być jeszcze gorzej. Jednak wszystko się zmieniło nieoczekiwanie w Sylwestra. Nowy rok faktycznie przyniósł nowe możliwości. Pierwszy raz pożegnanie z Bożym Narodzeniem i jego symbolami nie wywołało smutku. Tak jak z nimi, tak żegnam się z tym co było złe, ten przystanek jest za mną. Zobaczymy co przyniesie kolejny :)

Czytaj dalej

Dajmy im wódkę, nie…te…no… wędkę!

Tekst o Żulerce (tutaj) nie do końca wywołał spodziewaną reakcję. Oczekiwałem, że pojawi się masa bezmyślnych wypowiedzi. Nagły zryw gównoburzy. Liczyłem, że będzie komu pocisnąć, a tutaj… cisza. Czyżby tekst dał komuś do myślenia? Szok! Mogę teraz odejść w spokoju, skasować blog, itd. Choć nie, jednak nie. Najważniejszy problem nadal nie został rozwiązany. Ba! W ostatniej chwili (gdy otrzymałem skany listu) stał się jeszcze bardziej widoczny. Musimy sobie zadać jedno, bardzo ważne pytanie: Jak możemy pomóc takim ludziom?   (więcej…)

Czytaj dalej